Zęby mądrości – czy od przybytku rzeczywiście nie boli głowa?

Zapalenie dziąseł – z czego wynika?
13 sierpnia 2018
Zęby w ciąży – fakty i mity
27 sierpnia 2018
Pokaż wszystkie

Ich nazwa mogłaby wskazywać na ich wagę i znaczenie, okazuje się jednak, że zęby mądrości nierzadko przynoszą więcej szkód niż korzyści. Dość trudno jest znaleźć osobę, która posiada wszystkie cztery, zdrowe i prawidłowo wyrośnięte ósemki. W zdecydowanej większości zęby te nie wyrzynają się do końca, wyrastają w nieprawidłowym ustawieniu, bądź bardzo szybko się psują.

Zęby mądrości to ostatnie żeby w łuku zębowym. Człowiek posiada cztery takie zęby rozstawione parzyście. Wciąż zdarzają się wątpliwości, czy nie lepiej jest od razu usunąć te zęby, zanim jeszcze dotkliwie odczujemy konsekwencje ich posiadania. Prawdą jest jednak, że stomatologia zachowawcza zawsze dokłada wszelkich starań, by zęba zachować. Ekstrakcja zęba powinna być koniecznością i raczej niespotykane jest, by usuwać zdrowego zęba „na zapas”. Kiedy jednak będziemy do tego zmuszeni?

Zdarza się, że zęby mądrości nie mają odpowiednio dużo miejsca w łuku zębowym, przez co nie są w stanie wyrosnąć prawidłowo. Czasem powodują stłoczenie pozostałych zębów w łuku, a to potrafi przewidzieć ortodonta czy stomatolog. Nierzadko zdarza się też, że zęby mądrości zostają zatrzymane i powodują dolegliwości bólowe. W takiej sytuacji jest wskazane ich usunięcie, bo istnieje ryzyko wystąpienia stanów zapalnych. Ponadto, jeśli taki zatrzymany ząb zepsuje się pod powierzchnią dziąsła, próchnica może zaatakować również zęby sąsiadujące. Dlatego w sytuacji zatrzymania zęba, dobrze jest go usunąć.

Usunięcie zęba mądrości wiąże się z koniecznością wizyty u chirurga stomatologicznego. Sam zabieg poprzedzony jest zawsze wykonaniem zdjęcia rentgenowskiego, co pozwala na zaplanowanie poszczególnych etapów zabiegu i zmniejsza ryzyko wystąpienia jakichkolwiek komplikacji. Po zakończonym zabiegu powstała rana jest zaszywana, a po kilku dniach nie ma już po niej śladu.

Zęby mądrości potrafią naprawdę dać nam się we znaki. Kiedy zaczynają się wyrzynać, młodzi ludzie często skarżą się na bóle głowy, gorączkę, a nawet bóle gardła.

Komentarze są wyłączone.