Ssanie kciuka i smoczka, a zdrowie zębów malucha

Techniki szczotkowania zębów
27 czerwca 2018
Torbiel zatoki szczękowej
13 lipca 2018
Pokaż wszystkie

Ssanie jest bezwarunkowym odruchem, z którym się rodzimy. Jest czynnością fizjologiczną i naturalną, o ile mówimy o pierwszym roku życia dziecka. Po jego ukończeniu ssanie uznawane jest już za szkodliwy nawyk. Czemu ssanie kciuka jest tak niebezpieczne dla malucha i jego ząbków?

Malo kto wie, że ssanie kciuka może prowadzić do powstawania wad zgryzu, nie mówiąc już o bakteriach, jakie maluch wprowadza do swojej jamy ustnej. Badania wykazały, że dzieci ssące kciuk są o 4,25 razy bardziej narażone na wystąpienie wady zgryzu niż dzieci, które zamiast kciuka ssą smoczek. To, jakie wady zgryzu mogą pojawić się u dziecka jest zależne od tego, w jaki sposób dziecko układa palec w jamie ustnej. Jeżeli umiejscawia go pod górnymi siekaczami, może doprowadzić do ich wychylenia, a co za tym idzie, do zwężenia szczęki. Jeśli natomiast palec znajduje się pod dolnymi siekaczami, może nastąpić wysunięcie żuchwy. Tak czy inaczej, w każdym wypadku istnieje duże ryzyko powstawania zgryzu otwartego, co również jest dużym problemem i wymaga leczenia.

Znacznie lepszym rozwiązaniem dla dziecka jest ssanie smoczka. Oczywiście, trzeba pamiętać o tym, że ssanie smoczka również może w konsekwencji prowadzić do wad zgryzu, ale dzieje się tak wówczas, gdy smoczek jest dobrany niewłaściwie – gdy jest zbyt duży i twardy, niewłaściwie wyprofilowany. Jeśli smoczek będzie dobrany fachowo, a do tego dziecko nie będzie ssało go przez 24h, ryzyko wystąpienia wad zgryzu jest znacznie mniejsze niż w przypadku ssania kciuka. Trzeba jedynie pamiętać o zachowywaniu bezwzględnej higieny smoczka. Niedopuszczalne jest podawanie dziecku smoczka , który upadł na ziemię, czy oblizywanie go przed podaniem. Niedopuszczalne jest też podawanie dziecku do ssania smoczka z butelki, bowiem występuje wówczas duże ryzyko zadławienia dziecka, co może być dla niego śmiertelnym niebezpieczeństwem. Smoczek należy odstawiać najszybciej, jak tylko się da, a służą do tego rozmaite metody i sposoby. Wszystko zależy od podejścia i kreatywności rodzica.

Artykuł przygotowany po wcześniejszej konsultacji z dentystami z gabinetu stomatologicznego Steczeko.

Komentarze są wyłączone.